Po co tak naprawdę tworzysz i prowadzisz swoją markę, firmę? Na pewno to pytanie nie raz przeszło Ci przez głowę przy jej tworzeniu czy rozwijaniu. Chcesz ją ulepszać, starasz się dopasować do potrzeb swoich pracowników… Ale czy kiedykolwiek zastanowiłeś się, że istnieje tylko dzięki Twojemu odbiorcy? No właśnie, klient jest najistotniejszą częścią Twojej firmy i ważne, żebyś wysunął go „na pierwszy plan”. Myślisz pewnie banał, oczywistość, przecież to wiesz. Jeżeli tak to nie ma sensu, żebyś czytał dalej.

Jeżeli jednak twój wzrok idzie dalej wiesz, że przy tworzeniu pomysłu na swoją markę nie trzeba było Ci mówić, że musisz wiedzieć do kogo kierujesz swoją ofertę, jaki jest twój potencjalny odbiorca, zdefiniowana grupa docelowa to podstawa. Ale teraz po latach, w sumie jakoś ostatnio nie możesz do tego klienta trafić, masz wrażenie, że przestał się Tobą interesować… Próbujesz wymyślić co się dzieje i dlaczego on nie kupuje . I kiedy wydaje się, że już naprawdę jest źle, nie ma wyjścia, musisz pogodzić się ze spadkiem sprzedaży i lub częstotliwości zakupu, że przestałeś spełniać jego oczekiwania pojawia się… ten artykuł. Chcesz wiedzieć o czym zapomniałeś?

O tym, że klient też człowiek i ciągle się zmienia. Coraz częściej jest obeznany z nowościami na rynku, używa smartfona, tabletu i laptopa jednocześnie. Media społecznościowe i poczta e-mailowa to zazwyczaj jego pierwszy cel kiedy budzi się rano. Zaspany otwiera wiadomości i wybiera tylko te treści, które go interesują.

  • Dlatego wykorzystaj to – targetuj wiadomości, nie wysyłaj do wszystkich odbiorców tego samego. Pogrupuj ich w zależności od charakteru swojej firmy. Marki, które podporządkowują treści na FB czy e-mailu do określonych grup osób odnotowały, aż w 85 % wzrost swojej sprzedaży!
  • Nie chodzi tu tylko o dostosowywanie treści do wieku czy płci, ale pamiętaniu, że każdy reaguje inaczej. Według Jasona Thibeaulta, który m.in. bada marketing strategiczny i jego zależności, istnieją cztery typy klientów:

Nie widzisz mnie – nie spojrzy dłużej niż 10 sekund na Twoje treści, lubi krótkie i zwięzłe treści

Uznaję Twoje istnienie – podobny do tego pierwszego, ale akceptuje też te dłuższe, ba, czasami je nawet przeczyta

Masz moją pełną uwagę – bardzo przychylny temu co udostępniasz, chętnie przejrzy to, co udostępniasz, zagląda na profil czy stronę Twojej firmy

Jestem wyznawcą marki  – obdarzył Cię zaufaniem i zawsze jest na bieżąco

Dlatego dobrze, jeśli twoje treści będą dopasowane tak, że każdy z tej czwórki będzie miał ochotę je obejrzeć przy porannej kawie – marzenie każdego marketera ;D

Na pewno kojarzysz Netflix i jesteś ciekawy co wpłynęło na jego fenomen. Otóż, nic innego, jak nieustanne PRZEWIDYWANIE i obserwowanie zachowań konsumentów. Ktoś dostrzegł, że młodzi ludzie wolą oglądać filmy i seriale na laptopach zamiast telewizorach, więc dlaczego nie dać im po prostu telewizji internetowej?

Klienci lubią jeśli ich zaskakujesz, dajesz im „nieznane”. Jak to osiągnąć? Przede wszystkim właśnie przez obserwację. Może to górnolotny przykład, ale czy wiesz, że Disney rozwija technologię, dzięki której wyczytuje po mimice twarzy odbiorców jakie emocje wywołuje film, po to, by wiedzieć co zmienić, ulepszyć w kolejnym, by jeszcze bardziej pokochały go dzieci? A więc myśl o tym, co w twojej firmie jest takiego, co może ją wyróżnić, jak możesz ją ulepszyć, żeby klient pokochał Cię jeszcze raz.

  • Zwróć uwagę na to jak z nim rozmawiasz przez maila czy na Facebook’u – czy zawsze jesteś poważny, czy raczej wyluzowany? Wiadomo, że zależy to też od charakteru twojej firmy, ale nie staraj się na siłę komunikować z nim zbyt „na serio”
  • Co w twojej ofercie przyciąga, a co już dawno nie cieszy się zainteresowaniem? Może czas wyeliminować niepotrzebne, a ulepszyć to co zwiększa Ci sprzedaż?
  • Jaki dajesz im kontent, czy jest on zgodny z wizją twojej firmy, czy przestarzały? Pomyśl o nowych, innych treściach, na które zwrócą uwagę
  • Jeśli np. prowadzisz sklep stacjonarny to pomyśl nad jakością obsługi – może czas by twoi sprzedawcy przeszli szkolenie, bo nie potrafią przekonać klienta do zakupu? Zwróć uwagę, jak jest witany na wejściu, jak odnosi się do niego sprzedawca, czy jest uśmiechnięty i stara się by cały proces sprzedaży był „na luzie”
  • Śledź narzędzia, które sprawdzają co sprzedaje się w mediach społecznościowych, np. Google Analitycs, dzięki temu będziesz mógł przewidywać jakich treści nie umieszczać, a co twój odbiorca lubi

Starasz się, zacząłeś badać wymagania swoich odbiorców, wiesz już czego potrzebuje, a czego nie, dodałeś nowe opcje na FB, założyłeś bloga … I dalej nie wychodzi. A więc przychodzimy z pomocą, oto kolejny klucz do rozwiązania –TRANSPARENTNOŚĆ i drugi człowiek. Musisz zbliżyć się do swojego klienta, tak jak przy poznawaniu nowego znajomego – otworzyć się przed nim. Dzięki temu nabierze on do Ciebie zaufania i stanie się lojalny.

  • Możesz pokazać od środka produkcję, swój sklep, jak powstają treści
  • Dodawaj zdjęcia pracowników na fanpage, prowadź Instagrama i umieszczaj na nim relacje w trakcie pracy – staniesz się bardziej rzeczywisty dla klienta
  • Staraj się odpowiadać na maile czy komentarze użytkowników w taki sposób, by poczuli, że z nimi rozmawiasz, a nie tylko sucho informujesz o tym, o co pytają
  • Organizuj spotkania czy eventy, na których będzie można poznać twoją firmę i przede wszystkim ciebie

Cofnijmy czas, twój odbiorca siada do porannej kawy, wyświetla mu się mail, który wysłałeś z myślą o nim, jest zadowolony, bo w końcu ktoś zaczął go „rozumieć”, dostosowuje się do jego sposobu myślenia. I jakoś tak się składa, że wieczorem, przed pójściem spać również ma ochotę Cię odwiedzić. I już jest „twój”.