Klient nasz Pan. Tak mówią wszędzie od bardzo dawna. Ale jaki to ma związek z rzeczywistością? Z najnowszych badań wynika, że według  większości polskich przedsiębiorstw to najważniejsza osoba w firmie. Pewnie Tobie też się tak wydaje i myślisz sobie – wychodzę stąd. Nic bardziej mylnego. Pora udowodnić Ci, że klientocentryzm wyobrażony to nie zawsze ten, który powinieneś uskutecznić. ?

Nie obrażaj się, że mówimy o tym tak dosłownie. Po prostu chodzi o to, aby Ci pomóc. Pewnie od razu nasuwa Ci się pytanie: to co niby robię źle?

  • Nie korzystasz z nowych źródeł

Chodzi nam tu o monitoring Internetu, badanie statystyk w mediach społecznościowych, czatów do komunikacji. Jest to istotne, bo współczesny odbiorca „siedzi” w  sieci i to tam dowiesz się o nim najwięcej. Oprócz tego zapomina się o analizie raportów efektywności, z których dowiadujesz się czego chce klient, a co odrzuca, które działania są skuteczne i zapewnią, że zostanie przy Tobie. Firmy, które przeprowadzają badania o klientach nie wykorzystują ich potem – robi to tylko 36 % z nich!

  • Nie zmieniasz stylu myślenia o marketingu

Często w firmach decyzje o promocji podejmują działy, które nie mają pojęcia o promocji, a czasami robi to nawet szef. I wtedy wszyscy zadają sobie pytanie – dlaczego nie mamy tylu klientów do ilu dążymy? Zacznij myśleć jak idealnie podać twój produkt albo co w nim zmienić, żeby dobrze zaprezentować go docelowym odbiorcom. Zadbanie o osoby, które poznają ich potrzeby, opracują strategię działania jest opłacalne. Dzięki temu klienci sami do Was przyjdą.

Dlatego jeśli dalej wątpisz w marketing i promocję to niestety – musisz wyjść im naprzód. Aby mieć wiarygodne spojrzenie na taki dział możesz przecież zatrudnić specjalistów (na przykład LoveJob?), którzy zajmą się tym od A do Z.

  • Opinie to must have twojej firmy – zbieraj je

Badania pokazują smutną prawdę – dużo przedsiębiorców boi się tego, że krytyka niekorzystnie wpłynie na ich sprzedaż. Nie można się jednak zrażać – z tej konstruktywnej trzeba wyciągnąć wnioski, a zdecydowanie się na wystawianie opinii przez klientów da rozeznanie co cenią w Twojej ofercie i zorientujesz się natychmiast, jakie opcje są do poprawy.

Nie chodzi tylko o to, że klient MOŻE zostawić swoją opinię – MUSISZ go do tego nakłonić (albo troszkę ładniej – zachęcić). Wiesz, że tylko 6 % przedsiębiorstw odpowiada na takie wypowiedzi? A to właśnie wtedy utrzymujesz odbiorcę w przekonaniu, że nie jest Ci obojętny, nawiązujesz z nim interakcję, stajecie się sobie „bliżsi”.

  • „Nie rozmawiacie” ze sobą

Nie myśl sobie, że masz zapraszać go do kina czy restauracji ?. Najnowsze badania pokazują, że ok.35 % firm nie korzysta z ŻADNYCH czatów online, komunikatorów, aby porozumieć się z odbiorcą. Klient szuka pomocy, chce o coś zapytać, a tu… cisza. I wychodzi ze strony bez odpowiedzi i pewnie znajduje ją u kogoś innego. I właśnie dlatego powinieneś postawić na czatbota, czat na stronie internetowej czy pomyśleć o jakimś fajnym formularzu czy newsletterze. No już, działaj!

A więc krótkie podsumowanie – pamiętaj, że naprawdę musisz traktować klienta jako swoją drugą połówkę czy przyjaciela. To on odpowiada za Twoje porażki i sukcesy w firmie, on definiuje sprzedaż i obroty, to dzięki niemu możesz funkcjonować. Ale żeby go poznać musisz go zdefiniować. Instrukcję masz powyżej, a więc czas – start.